Co to właściwie jest ten Hip-Hop? Czym różni się od rapu?

IMG Czym jest hip-hop?

Nie będę się tu rozpisywał nt. tego kiedy powstał, gdzie i dzięki komu, bo poświęcę na to specjalny wpis, ponieważ nie chce zasypywać Was tak ogromną ilością treści z wielu powodów, a głównym z nich jest to, że  ten artykuł byłby po prostu zbyt obszerny i przez to być może męczący, a tego chyba nie chcemy. Nie obejdzie się tu bez kilku suchych zdań niczym z żywcem ściągniętych z Wikipedii, ale jest to swego rodzaju fundament, na którym będziemy wszystko budować od podstaw, także musimy przez to jakoś razem przebrnąć, a więc do dzieła…

Czym tak naprawdę jest Hip-Hop?

Hip-Hop to w gruncie rzeczy subkultura,w której w skład wchodzą 4 główne elementy, a są nimi:

  • DJing / turntablizm
  • Bboying / breakdance
  • MCing / rap
  • Graffiti /street-art

Piątym elementem Hip-Hopu jest wiedza. Sam o ile dobrze pamiętam dowiedziałem się o tym stosunkowo niedawno, może z 2 lata temu. Przedtem dałbym sobie wyciąć nerkę, choćby niewidzialną, że piątym elementem jest beatbox, no ale cóż… Wypadło na wiedze, a człowiek w końcu uczy się całe życie, więc niech będzie wiedza. Zresztą o ile się nie myle KRS-ONE często odnosi się do 5’tego elementu jako wiedzy, a komu jak komu, ale jemu jej z pewnością nie możemy odmówić w szczególności jeśli chodzi o HIP-HOP, bo jakby nie było jest jedną z jego ikon. Warto nadmienić, że w PL mianem piątego elementu jest również „spalony dysk”, jak i opóźnienia dni premiery;).

Nie ma natomiast co za bardzo świrować, niezmiennym fundamentem są wyżej wymienione 4 elementy i jeśli raper w swoim kawałku, lub ktokolwiek w podobnym kontekście wspomina o nich, to rzeczą oczywistą jest, że chodzi o Hip-Hop, rzadko spotykana jest forma „5 elementowa”, bo przyjęło się, że są 4 i chuj, nie ma co drążyć, bo każdy to ogarnia. Każdy element ma swoje podkategorie/style np. w rapie: gangsta rap, trueschool, newschool itp. w graffiti np. wildstyle, czy zwykłe tagowanie.

Do tych mniej oficjalnych filarów możemy zaliczyć mode street-wearową/hip-hopową, slang, czy właśnie wiedzę, beatbox, a nawet swego rodzaju przedsiębiorczość. Gdyby tylko się skupić na pewno można by tu dodać jeszcze kilka pozycji, które z pewnością się przez wiele lat przeplatały z hip-hopem m.in. streetball, zośka/footbag, deskorolka, czy choćby festiwalowy melanż ;).

Hip-Hop to przede wszystkim ludzie. Ludzie, którzy czują czym on jest i mają go w sobie, bo pozwala im wyrazić siebie w jak najbardziej kreatywny sposób im tylko pozwala inwencja twórcza, czy to przez taniec, malowanie, czy choćby muzykę, a każda taka podjęta inicjatywa dokłada swoją cegiełkę. Cegiełkę z których to właśnie zbudowana jest ta kultura. Jest na tyle uniwersalna, że praktycznie każda osoba może znaleźć w niej coś dla siebie nieważne czy ktoś jest dobry w ruchu, lub przeciwnie ma dobry słuch, lub kreskę, ale jest zbyt leniwy, by uczyć się toprocków i przez to stawać na głowie 😉

Hip hop to również rywalizacja, która sprawia, że każdego dnia chcemy być lepsi niż byliśmy wczoraj, by zawsze być w pełnej gotowości do zaprezentowania swoich umiejętności, by móc pokonać swojego przeciwnika w beefie, czy bitwie.  – W beefie, czy bitwie?! Ale jak to, ponoć hip-hop nie dzieli a łączy? – No właśnie nie jest to do końca prawdą, bo to dzięki rywalizacji następuje największy przyrost umiejętności oraz wszech ogólnie pojmowany progress, co możemy zaobserwować choćby u raperów. Niektóre beefy to często zabiegi czysto marketingowe, aby lepiej wypromować nadchodzącą płytę danego rapera, lub po prostu zwiększyć swą popularność, ale nierzadko iskierką zapalną jest brak tolerancji raperów na niektóre zachowania, czy działania swoich „kolegów” z branży, ale to już temat na inny wieczór…

„Rap jest twardy, kurwa w grę nie wchodzi przyjaźń”. –  W.E.N.A. – Salutuj

Większość ogarniętych bibek hip-hopowych oczywiście jest prowadzone w miłej, przyjaznej atmosferze, czy to chodzi o pojedynki bboyów, czy bitwy freestylowe, gdzie rzadko kto się na kogoś obraża po przegranej bitwie, a tym bardziej jeszcze rzadziej dochodzi do spin i „rękoczynów”. W Polsce otarł się stereotyp, że Hip-Hop to śmietanka osiedlowych patologii, ale nijak ma się to z prawdą, lecz taką opinie możemy zawdzięczać patusom z bram, ławek, klatek czy trzepaków, gdzie co drugi myśli, że ich telefon to taki mini przenośny boombox, którym katują wszystkich w okół najczęściej niezbyt ambitnym rapem, który z Hip-Hopem raczej mało ma wspólnego.

Czym w końcu różni się rap od Hip-Hopu?

No właśnie, czym? W ciągu całego życia usłyszałem tyle wariacji na ten temat, że aż szkoda słów, a co najlepsze jedna teoria śmieszniejsza od drugiej, dla przykładu mogę podać: Rap to 50cent, a Hip-Hop to Eminem, albo Hip-Hop jest o życiu, a rap o imprezach i jest bardziej luźny. No WTF?! A więc tak…

Rap jest elementem Hip-Hopu, potocznie te słowo używane jest jako synonim muzyki hip-hopowej, choć będąc dosłownym to melorecytacja pod bit, jak i A Capella  nieraz połączona ze śpiewem.  Hip-hop jest tym co opisałem w akapitach, które znajdują się powyżej. Reasumując najprościej jak się da – rap jest po prostu muzyką. Oczywiście słowa rap i hip-hop są zamienne i nie ma żadnego błędu w tym, gdy ktoś powie, że słucha hip-hopu, jedynie dumny posiadacz lokówki do włosów w anusie może zwrócić  uwagę, że słucha się rapu, a ‚hip-hop to kultura’, choć niegdyś takie zachowanie było na porządku dziennym. Warto dodać, że w ostatnich latach rap coraz bardziej oddziela się od hip-hopu idąc własną ścieżką, która nie jest korzystna dla hip-hopu, ponieważ nie dość, że kompletnie odcina się od swych korzeni, to jednocześnie idzie bardziej w popową stronę, gdzie forma już dawno przerosła treść. Także na koniec dodam, że nie każdy raper jest hip-hopowcem, skillsy mogą z Ciebie zrobić rapera, ale by być hip-hopowcem liczy się wpierw m.in. szacunek do korzeni, swego rodzaju pokora no i oczywiście aktywna chęć uczestniczenia w tym wszystkim.

„Nie jestem hip-hopowcem i nie czuję się” – ReTo – Bossman

Mam nadzieję, że udało mi się choć w minimalnym stopniu przybliżyć Wam zagadnienie jakim jest Hip-Hop. Myślicie podobnie? Może się gdzieś mylę, lub dodalibyście coś od siebie? Zachęcam do komentowania! Jeśli przypomnę sobie o czymś wartościowym z pewnością wrócę do tego artykułu w ceku aktualizacji. Aby być na bieżąco z nowymi wpisami zapisz się do naszego newslettera juz teraz! Wystarczy, że podasz swoją ksywkę i adres e-mail.

[email-subscribers namefield=”YES” desc=”” group=”Public”]

Zapisz

Zapisz

Żródło zdjęcia:

  • hip-hop: georgiapoliticalreview.com